piątek, 7 grudnia 2012

Tangle Teezer

Tangle Teezer dla nie zorientowanych to szczotka która zmieniła całe moje życie :) na lepsze oczywiście kochają ją miliony, znajdzie się też bardzo dużo przeciwniczek. Myślę, że to szczotka która ma już w pewnym stopniu wyrobioną dobrą reputacje.

Opinia producenta:
"Takiej szczotki jeszcze nie było! Dzięki zastosowaniu innowacyjnego kształtu ząbków ze specjalnego elastycznego tworzywa, szczotka działa niewiarygodnie delikatnie i skutecznie.
Szczotka Tangle Teezer dostosowuje się do włosów, nie ciągnie splątanych kosmyków, czesze delikatnie i cicho zapewniając gładkie i lśniące włosy w mgnieniu oka. Codzienne szczotkowanie włosów szczotką Tangle Teezer wpływa na zwiększenie ich połysku!"

Używam jej ponad miesiąc a jestem zachwycona bo:
- włosy są wyczesane po jednym pociągnięciu
- są gładkie
- nie puszą się
- nie elektryzują się (a to był mój podstawowy problem z każdą szczotką...) 
- bardzo łatwo ją umyć ( myślę, że to dość duży plus bo w szczotce zawsze zbiera się kurz...)
- kształt (taak do plusów zaznaczam kształt chociaż wiele dziewczyn narzeka, mi się on podoba idealnie wpasowuje się w dłoń )
- masuje głowę

Minusów jak na razie nie zauważyłam widziałam że dziewczyny na wizażu pisały o tym że niby włosy mają nie wypadać ale to raczej nie możliwe skoro dziennie wypada nam 100 włosów, każdej z nas obojętnie co robi :) Wiem, że na pewno bardzo pomaga mi olejowanie włosów ale szczotka też dużo.

Są różne rodzaje szczotek:

Teraz żałuje, że nie kupiłam tej w kompakcie bo bym mogła ją przynajmniej do torebki wrzucić, no ale kto wie może kupię sobie następną :)

Poniżej też zdjęcia mojej szczotki :)





Staram się zrobić tak żeby było widać wszystko i tak właśnie na ostatnim zdjęciu można zauważyć że są dłuższe i krótsze ząbki. Dlatego według mnie szczotka idealnie nadaje się do masażu głowy :) Na początku cała głowa mnie swędziała i nie mogłam się przyzwyczaić, miałam wrażenie jakbym sobie za mocno podrapała skórę głowy.. Ale tak miałam tylko na początku teraz jest już świetnie :)

I na koniec moje włosy przed wyczesaniem i po jak dla mnie widać że szczotka wygładza włosy :)


+ Natalia i jej rozczochrane kudły :* trochę wygląda jakby się z pół roku nie czesała :D ale to tylko jej włosy po rozpuszczeniu koka :)




xoxo Kornelia

niedziela, 2 grudnia 2012

Mój ulubiony krem:

Chodzi o "Siarkowa Moc" krem antybakteryjny matujący firmy BARWA LABORATORIUM.

Natknęłam się na niego zupełnie przypadkiem, ponieważ nie używałam kremów na twarz dopóki nie przeczytałam artykułu dot cery tłustej. Jest ona przetłuszczona ale to nie jest jednoznaczne z dostatecznym nawilżeniem.

Ostatnio moja cera przechodzi co chwile nowe kuracje. Wiąże się to moją walką z trądzikiem która trwa już od około 6 miesięcy. Pewnie większość z was czytających ma ten problem. I przyznam szczerze dla mnie to największa zmora w wyglądzie. W nasilonych momentach nie mam ochoty wychodzi w ogóle z domu. Nakładanie dużej ilości maski nasila objawy bo skóra nie oddycha i jesteśmy w błędnym kole.

Krem jako jedna z moich broni jest bardzo skuteczna. Doskonale matuje i ma przyjemną konsystencję. Zapach orzeźwia, taki intensywnie cytrynowy.
Cena jest przystępna 17 zł za 50 ml w drogeriach Rossman.

Zużyłam już 3 opakowania i  nie zamierzam go zmienić.
Lubię tanie proste i skuteczne produkty z polski.

Ma bardzo przyjemna konsystencja i momentalnie się wchłania. Zostawia smugi ale tylko jeśli użyjecie przesadnej ilości.

Teraz info z opakowania i jego drogocenny skład :

SIARKOWA MOC Antybakteryjny Krem Matujący polecany jest do codziennej pielęgnacji cery z problemami trądzikowymi. Specjalnie dobrana kompozycja składników aktywnych pozwala na skuteczną walkę z objawami trądziku i nadmiernym błyszczeniem się skóry. Krem matuje skórę na wiele godzin nadając jej pudrowy wygląd.

Składniki aktywne:
SIARKA - działa przeciwbakteryjnie i przeciwgrzybicznie, reguluje pracę gruczołów łojotokowych zmniejszających wydzielanie sebum;
KRZEMIAN GLINKOWO-MAGNEZOWY - nadaje skórze matowy, pudrowy wygląd utrzymujący sie przez wiele godzin;
TLENEK CYNKU - jest filtrem UVA i UVB, działa ściągająco i antyseptycznie;
MULTIFRUIT EXTRACT - działa antybakteryjnie i keratolicznie, oczyszcza i zwęża rozszerzone pory, a także przyspiesza złuszczanie obymarłych komórek naskórka oraz redukuje blizny potrądzikowe;
ALANTOINA - regeneruje i przyspiesza odnowę uszkodzonego naskórka, łagodzi i koi podrażnienia, a także nawilża, wygładza i zmiękcza skórę;
MASŁO SHEA - chroni przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym, wygładza skórę czyniąc ją miekką i aksamitne gładką.

Składniki : aqua, dicaprylyl carbonate, cetearyl olivate, magnesium aluminum silicate, sorbitan olivate, hydrogenated olive oil, butyrospermum parkii butter, zinc oxide, olea europaea fruit oil, olea europaea oil unsaponifiables, allantoin, sulfur, vaccinium myrtillus extract, saccharum officinarum extract, citrus medica limonum extract, acer saccharinum extract, PEG-30 castrol oil, polyacrylamide, C13-C14 isoparaffin, laureth-7, phenoxyethanol, METHYLOPARABEN, ETHYLPARABEN, BUTYLPARABEN, PROPYLPARABEN, ISOBUTYLPARABEN, imidazolidinyl urea, parfum, citral, limonene, linalool.


Trosze spolszczenia w składzie:
VACCINUM MYRTILLUS RXTRACT borówka czarnej (właściwości przeciwbakteryjne, antyseptyczne, zmiękczające, nawilżające,  uszczelnia naczynia krwionośne, zmniejszają ich przepuszczalność i łamliwość)
ACER SACCHARINUM (SUGAR MAPLE) EXTRACT  Syrop klonowy, wysoka zawartość cukrów, wzmacnia strukture skóry.
BUTYROSPERMUM PARKII (SHEA BUTTER) FRUIT  Masło shea jest stałym tłuszczem roślinnym pozyskiwanym z nasion rosnącego w Afryce drzewa. Wykazuje niezwykłe działanie pielęgnacyjne, zapobiega wysychaniu skóry i sprawia, iż stany zapalne mijają szybciej.
CITRUS MEDICCA LIMONUM EXTRACT  Cytryna, sok z cytryny zawiera kwasy, które działają ściągająco oraz enzymy, które pozytywnie oddziałują na skórę tłustą i zanieczyszczoną.
OLEJEK RYCYNOWwykazuje głównie właściwości kojące i łagodzące.


Moje odczucia po zastosowaniu :
Po nałożeniu małej ilości na twarz i delikatnym wmasowaniu czuje bardzo przyjemny chłód. Po jakiś 5 minutach skóra jest taka jak być powinna czyli matowa i gładka. Nakładam go zawsze przed make upem rano. Mimo tych parabenów polecam, mam zasadę że jeśli chemia mi nie szkodzi to ją stosuje. Krem ma tyle naturalnych składników jak wam opisałam to myślę, że warto.

Ps. Właśnie testuje maseczkę z tej serii, efekty oczywiście po pełnym przebadaniu :)

W mojej ocenie 4/5


Natalie XOX